Jednorazowa lekcja może dużo wyjaśnić, ale nie zbuduje trwałego zachowania za psa i przewodnika. Prawdziwa zmiana powstaje przez regularny trening, codzienne zasady i powtarzalne decyzje człowieka.
Obrona sportowa bywa mylona z agresją, ale w dobrze prowadzonej pracy chodzi o kontrolę, posłuszeństwo, popęd i czytelne zasady. Pies nie ma być niebezpieczny — ma być prowadzony świadomie.
Socjalizacja szczeniaka nie polega na tym, żeby pokazać mu wszystko naraz. Dobra socjalizacja uczy młodego psa, że świat jest zrozumiały, przewidywalny i nie wymaga ciągłej reakcji.
Sprzęt szkoleniowy nie zastąpi pracy z psem, ale może ją bardzo ułatwić albo bardzo utrudnić. Dobrze dobrana obroża, smycz i nagrody dają przewodnikowi kontrolę, a psu czytelne warunki do nauki.
Owczarek niemiecki to pies, który potrafi dać przewodnikowi ogromną satysfakcję, ale nie wybacza chaosu. Potrzebuje pracy, konsekwencji, kontroli emocji i człowieka, który rozumie różnicę między energią a brakiem zasad.
Posłuszeństwo podstawowe nie rozpada się dlatego, że pies jest „złośliwy”. Najczęściej problem zaczyna się od nieczytelnego przewodnika, złego momentu nagrody, braku konsekwencji i zbyt szybkiego dokładania rozproszeń.
Psie przedszkole nie jest miejscem, w którym szczeniak ma tylko pobiegać z innymi psami. To pierwszy etap mądrego prowadzenia młodego psa, budowania kontaktu i uczenia go świata bez przeciążenia.
Pierwsze szkolenie psa nie powinno być przypadkową próbą sił. To spotkanie, które pokazuje, jak pies reaguje na nowe miejsce, człowieka, inne psy, sprzęt oraz oczekiwania przewodnika.